Międzynarodowe sukcesy w Serbii i w Czechach

Powiększ zdjęcie Senior Marek Ziętek reprezentujący będzińską pracownię modelarską Ośrodka Kultury ma za sobą kolejne udane starty. Tym razem w Serbii z międzynarodowego konkursu "Belgradzki Pabiednik" wrócił z dwoma złotymi medalami. Modele mistrza konkurowały z innymi przywiezionym z kilku europejskich krajów. Kolejne swoje międzynarodowe laury zdobył junior Bartosz Godek. Modelarze z Będzina uzyskali wysokie lokaty na konkursie w Czechach oraz w Zgierzu.

Model niemieckiego samochodu sztabowego Horch 1 zapewnia Markowi Ziętkowi kolejne zwycięstwa. Wykonuje on modele plastikowe małych rozmiarów bo w skali 1:72. Sukcesy zapewniły mu już ponad 170 medali, przeważnie złotych i 100 pucharów, które zdobywa od 2000 roku. Trzyma je wszystkie w pracy w specjalnych gablotach ponieważ w domu nie ma na nie miejsca. Jego liczne sukcesy również na arenie międzynarodowej to efekt talentu i niezwykłej cierpliwości.
- Do modelarni należą młodzicy, juniorzy tacy jak Bartosz Godek, Kajetan Perczyński oraz doświadczeni seniorzy jak Marek Ziętek, Marek Paluszkiewicz, Kamil Natkaniec. Są to bardzo zdolni modelarze i niezwykle skromni. Podczas imprez modelarskich reprezentują zawsze modelarnię Ośrodka Kultury w Będzinie. - informuje Kazimierz Rauchfleisch, instruktor modelarski z Ośrodka Kultury.
Kolejnym sukcesem zakończył się wspólny start Marka Ziętka i juniora Bartosza Godka w czeskiej Koprivnice podczas festiwalu "Besdkyd Model Kit Show" 8 i 9 maja. Modelarze Ośrodka Kultury w Będzinie zdobyli zespołowo wyróżnienie i przywieźli statuetkę. Jest to pierwsze międzynarodowe wyróżnienie dla modelarni ośrodka w jej dotychczasowej działalności.
Konkurs Modelarski o Puchar Spółdzielni "Wspólnota" miasta Zgierz również okazał się udany dla duetu Marek Ziętek i Bartosz Godek. Dwa złote medale i jeden srebrny pana Marka oraz srebrny medal Bartosza zapewnił będzińskiej modelarni drugie miejsce zespołowo i okazały puchar.
- Modelarstwo nie jest tanim hobby. Dochodzą do tego koszty wyjazdów na konkursy. Do tej pory pan Marek pokrywa je z własnej "kieszeni". - mówią pan Marek i Bartosz.

naszemiasto.pl